Po przerwie oczywiście wróciłam. Znudziły mi się ciągłe zmiany z orka na wilka i z wilka na orka. Przyszedł czas na "oklepanie" nowych petów. Mój pierwszy T3 - klękajcie narody oto Dekel. MmmmM imię może takie sobie, ale to ostatecznie T3 :D
Zaczęły się też rozmaite zmiany. Przeskakiwanie po różnych T3 i T2... I przyszedł czas na ładną dynamikę. Seria bardzo fortunnych zamian i już ;D. Ostatni Screen robiony przed półroczną przerwą :(..
Wtedy przyszła czas na coś w rodzaju stracenia sensu gry... Nie było to z powodu rozpadu gildii czy coś podobnego. Po prostu odechciało się... Sprzedałam stroje, pety, deco ogółem prawie wszystko co tam miałam. A kasę "pożarł" najbardziej "kasopożerający" interes w Rappelz - oswajanie petów. Tak właśnie znalazłam sobie tamera chyba 10+4 czy +5 i przerobiłam mój dobytek. W sumie i tak było mi to obojętne, a brak kasy mogłam uznać za powód "Końca gry"...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz