poniedziałek, 5 grudnia 2011

Rappelz Ewolucja moich petów

Starałam się jakoś ogarnąć sytuację. Próbowałam wszystkiego żeby zarobić. Jednak już wcześniejsza gra uświadomiła mi, że trochę obserwacji ofert i aukcji mogą być bardzo użyteczne w zarabianiu. I tak właśnie gra popędziła tak dynamicznie, że sama słabo nadążałam.


A mniej / więcej spójnie tak wyglądały wymiany i zamiany moich petów i same moje pety.
Zaczęło się od Pantery stanu wzmocnienia 5-ego112+22 Evo3 i równolegle Mrocznego Jednorożca 100+10 Evo3 do jazdy. Z tymi dwoma petami dawałam sobie radę, a żeby było ciekawiej pantera okazała się świetnym w prost tankiem. Myślę, że na większym poziomie z dobrą evo może spokojnie równać się z hawkiem.
Pantera 112+22 St. wzm. 5 i Mroczny jednorożec ( w szyku 100+10 E3)
Wilk St.wzm. 3 101+11(chyba)
Zawsze chciałam mieć takiego wilka. W między czasie pojawił się Hawk 100+10 Evo3 ( równolegle z wilkiem). Myślę, że wtedy moja sytuacja materialna się polepszyła. Potem pojawił się Mroczny Jednorożec 120+25 Evo3 z dobrymi PP i zmienionym imieniem. Był moim rodzynkiem, ale taki pet niezbyt mi leżał i nie pasował do żadnej z moich profesji :( ... Wymieniłam go na Harpie 115+25 z średnio rozłożonymi PP ;/... 
Harpia 115+25 i pierwszy Screen Camarie <3
Harpia też mi nie pasowała. Podejrzewam że to nie kwestia tego, że jestem jakaś wybredna ale Harpia w połowie spełniała moje oczekiwania tym bardziej, że miała słabe PP. Więc wymieniłam ją na coś naprawdę w dobrym stylu. Kolejnego rzadko spotykanego peta. Mrocznego Jednorożca 121+25 St. Wzm.1.
Mroczny Jednorożec 121+25 St. wzm. 1
Dobrze mi było z tym jednorożcem. Świetnie współgrał z moimi postaciami. Jednak zawsze chciałam RYCERZA <3. Ah Oh i wgl. Tutaj Mroczny trochę się gryzł. Świetnie zwiększał HP, ale w starciu PVE była klapa bo wszystkie obrażenia schodziły na postać :(... Tak trochę czasu minęło.. A co dalej opiszę w następnej notce.

Rappelz - Historia jej gry - Przerwa

Chcąc czy nie chcąc nie grałam. W sumie to jakoś szczególnie mi nie zależało. Nadchodziły wakacje i przyszły deszczowe dni i nowy laptop. Ułożyło się to w potrzebę znalezienia jakiegoś zajęcia. W między czasie pograłam w kilka innych gier, ale przy ocenie każdej z nich myślałam o Rappelz. Oceny wyglądały mniej więcej tak "W Rappelz łatwiej się expiło", "Na Rappelz pety były podstawą i czymś super" czy "Rappelz nie wymagał inwestowania ogromnych sum ( z resztą małych też nie :D)"... Trwało takie latanie od gry do gry dla mnie w nieskończoność, chociaż było to niby "tylko" pół roku. Właściwie chwile potem już wiedziałam, że COME BACK nastąpi w najbliższym czasie. 


No i znowu zaczęłam :)
Guzik ! Miałam zacząć i miało być pięknie... Zainstalowałam Rappelz na laptopie, wszystko pięknie działało, a po zalogowaniu się na konto przeżyłam szok. Fakt, faktem nie miałam się co użalać (może nawet lepiej) no bo zbyt wielu rzeczy nie miałam tylko parę "śmieci" z Item Shopu (jakiegoś eventu) na sprzedaż. Szok dlatego bo na mojego starego kompa dostał się Keylogger. Jeśli nie wiecie co to to objaśnię, że to coś w rodzaju wirusa, który po wejściu "znika" wszystkie itemy łącznie z tymi typowo bez wartościowymi ( poty itp.)... Jednak tak bardzo chciałam zagrać... Całe szczęście na polskim Rappelz występują lojalni gracze na których pomoc mogłam liczyć. Tak więc postarałam się powtórzyć akcję dynamikę i z kilku podarunków (Kilka słabych petów) stworzyłam coś bardziej przydatnego. Oto mój pierwszy Screen Shot po powrocie do gry. 
Oto ja i podarunki, które miały mi ułatwić powrót do gry.
A to już jakiś tydzień po powrocie do gry i tutaj event Hallowen'owy .
I tak właśnie odrodził się ciąg dalszy mojej przygody z Rappelz. :)

Rappelz - Historia jej gry c.d.

Po przerwie oczywiście wróciłam. Znudziły mi się ciągłe zmiany z orka na wilka i z wilka na orka. Przyszedł czas na "oklepanie" nowych petów. Mój pierwszy T3 - klękajcie narody oto Dekel. MmmmM imię może takie sobie, ale to ostatecznie T3 :D
Zaczęły się też rozmaite zmiany. Przeskakiwanie po różnych T3 i T2... I przyszedł czas na ładną dynamikę. Seria bardzo fortunnych zamian i już ;D. Ostatni Screen robiony przed półroczną przerwą :(..
Wtedy przyszła czas na coś w rodzaju stracenia sensu gry... Nie było to z powodu rozpadu gildii czy coś podobnego. Po prostu odechciało się... Sprzedałam stroje, pety, deco ogółem prawie wszystko co tam miałam. A kasę "pożarł" najbardziej "kasopożerający" interes w Rappelz - oswajanie petów. Tak właśnie znalazłam sobie tamera chyba 10+4 czy +5 i przerobiłam mój dobytek. W sumie i tak było mi to obojętne, a brak kasy mogłam uznać za powód "Końca gry"...

Rappelz - Historia jej gry

Dawno, dawno temu... Dokładniej jakieś dwa lata temu zaczęła się przygoda ów "Onej" z Rappelz. Średnio pamiętam pierwsze chwile, ale pamiętam to co pamiętam. Zaczynałam przy Epic V lub VI nie pamiętam dokładnie. Grałam z bardzo dużymi przerwami. I szło to mniej / więcej tak. :) 
Mój pierwszy pet - pantera - Gedre Roz <3. Pamiętam jak dziś czychałam na niego jak na chyba żadnego innego peta. Następnie pierwsza przerwa w grze. Po powrocie pierwszy i błękitny Lydian T2 i z tego co mi wiadomo to był wilk. Gotowiec coś 60 lvl++, ale cóż xD. Wilk mi się znudził i zaczęła się zabawa BP, RP, Ork, Syrena... Wszystko co się nawinęło koniecznie chciałam mieć. Potem przestałam grać i nadszedł czas na pierwszą długą przerwę. 
Takiego SS'a mam z początku mojej po pierwszej przerwie. SS z dnia 8 Lipca 2010